Nie trać mnie z oczu kochanie
Gdy będą je mydlić
Płatni czyściciele
W pomiętych ubraniach
Nie daj mnie wyciszyć
Miłującym spokój
Mistykom nirwany
Ze słuchawką w uszach
Nie daj się zagłuszyć
Ślubom do milczenia
Zakonnikom wiatru
Z opuchniętą wargą
I długim językiem
Nie trać mojej dłoni
Bezpieczeństwa ramion
Nie oddawaj bożkom
Wymyślnego świata
Zapamiętaj drogę
Nie usuwaj rany
Która krwawi dumnie
Prawdziwą miłością